Koszyk

Dzisiejsze czasy to już nie tylko szybki tryb życia, a multiplikacja aktywności, wielozadaniowość, kilka zawodów na raz. To także niepewność, zmiany klimatyczne, izolacja społeczna, duża dawka internetu, a szczególnie social mediów. To podziały i polaryzacja społeczeństwa napędzane przez fake newsy i algorytmy komputerowe. No i jak w tym wszystkim zachować rozsądek i zdrowie psychiczne?

 

Rezyliencja, czyli odporność psychiczna

Kasia i Weronika tracą pracę z dnia na dzień. Kasia, pomimo tego, że wciąż jest w szoku, szybko zaczyna rozglądać się za czymś nowym. Po kilku dniach okazuje się, że nagła utrata zaowocowała lepszą posadą w innej bardziej przyjaznej firmie. Weronika z kolei wciąż nie może uwierzyć w to, co się stało. Uważa, że do niczego się nie nadaje i nie znajdzie teraz nic nowego. Dotychczasowa praca dawała jej stabilizację, względne poczucie wartości, skuteczności i celu. A teraz to wszystko straciła. Jest nikim – tak się czuje i tak mówi o sobie. Bez zasobów, które dawała jej praca, nie jest w stanie funkcjonować. Nie może uczynić kroku dalej. Boi się. Przyszłość jest przerażająca, a bezpieczne jest tylko łóżko i cztery ściany jej pokoju.

Kasia i Weronika stanęły przed tym samym problemem. Ale podeszły do niego zupełnie inaczej. Dlaczego? Bo każdy z nas ma zupełnie inny poziom rezylinencji. Rezyliencja – czyli zbiór zasobów zarówno wrodzonych jak i nabytych – umożliwia elastyczne i twórcze reagowanie na przeciwności losu. Jedni mają większe predyspozycje do bycia elastycznym, inni mniejsze. Dobra wiadomość dla Weroniki jest taka, że rezyliencję można rozwijać.

Twoje zasoby to twoje zdrowie psychiczne

Glenn R. Schiraldi w Sile rezyliencji podaje szereg wewnętrznych przymiotów, które można rozwijać, aby wzmocnić odporność psychiczną. Są to zasoby, które ma każdy, ale niekażdy ma tego świadomość i często, tak jak Weronika uzależnia np. poczucie własnej wartości od tego, co na zewnątrz – pracy, stanowiska, partnera/partnerki. To, co jeszcze składa się na nasz dobrostan psychiczny to m. in. poczucie skuteczności, autentyczności, sprawczości, odmienności, ale też przynależności, asertywność, racjonalne myślenie, optymizm.

Jak zadbać o zdrowie psychiczne i się nie zmęczyć

Schiraldi w swojej książce podaje wiele ćwiczeń na rozwijanie wymienionych zasobów. Niemniej istnieje jedno bardzo dobre i proste narzędzie, spajające i wspierające rozwój większości naszych wewnętrznych przymiotów. Narzędzie, dzięki któremu z powodzeniem zadbasz o swoje zdrowe psychiczne.

Jest to twoja pasja.

Niby to oczywistość, ale musimy zdać sobie sprawę z powagi tego zjawiska. Pasja oprócz tego, że sprawia przyjemność, daje bezpieczną i przyjazną przestrzeń do eksploracji danego tematu. Realizując pasję doświadczasz, eksperymentujesz, angażujesz się. Jesteś tu i teraz nawet jeśli postawiłaś sobie wyraźne cele na przyszłość. Być może nawet o tym nie myślisz, ale w atmosferze zabawy z łatwością ćwiczysz i rozwijasz bardzo poważne kompetencje:

Poczucie własnej wartości – poprzez przyjęcie nieoceniającej postawy do tego, co robisz w ramach swojej pasji, a także dlatego, że wybierając daną pasję, stawiasz siebie na 1 miejscu.
Poczucie sprawczości – poprzez realizację swojej pasji, czyli tego, co lubisz.
Ciekawość – poprzez dawanie sobie akceptacji do próbowania i robienia błędów.
Poczucie skuteczności – poprzez osiąganie celów, które sobie stawiasz.
Zdolność adaptacji – poprzez realizowanie pasji pomimo dysonansu z pensją czy innymi okolicznościami, które mogłyby cię ograniczyć.
Poczucie autonomii – poprzez przestrzeń, którą wyznaczasz tylko dla siebie i swojej pasji.
Poczucie przynależności do grupy – grając w teamie albo należąc do tego samego kółka filatelistów.
Autentyczność – twoja pasja to coś, co pochodzi z wewnątrz, a nie jest narzucone przez społeczeństwo. Pasja odnosi się do twojego Autentycznego Ja.
Poczucie sensu i celu – po prostu dobrze się ze sobą bawisz i to wystarcza zarówno jako sens jak i cel.

Dzięki pasji rozwijasz zasoby, których będziesz potrzebował w życiu codziennym. Rozwijasz zasoby, które odpowiadają za twoje zdrowie psychiczne.

Włącz uważność, wyłącz social media

Uważność zasługuje na oddzielny akapit, bo jest czymś, bez czego trudno jest w ogóle mówić w kontekście dbania o zdrowie psychiczne. Bez uważności bowiem nie zauważysz tych aksamitnych zmian na lepsze. Jeden z trafniejszych opisów czy definicji uważności mówi o tym, że dzięki jej rozwijaniu pojawia się „przerwa” pomiędzy spostrzeżeniem bodźca i nawykową reakcją na niego. Uważność pomaga ci więc zauważyć twoje stare schematy i mechanizmy obronne, a to już furtka do tego, żeby wyjść spod ich kontroli i zacząć żyć pełniej, elastyczniej, bardziej twórczo.

Co sprawia, że tracimy uważność? Często jest to przebodźcowanie, ale też z drugiej strony wpadnięcie w rutynę i zapętlenie się w schemacie. Nie bez przyczyny część kursów medytacyjnych wymaga od uczestników wydania do depozytu telefonów komórkowych. Scrollowanie, sliding, reagowanie na powiadomienia, dzwonki czy sygnał na wyświetlaczu to czynności, od których szybko się uzależniamy i obciążamy nasz system neuronalny. Dlaczego?

Po pierwsze dlatego, że ewolucyjnie nie jesteśmy przystosowani do przyswajania tak dużej ilości treści, jaką oferują nam obecnie social media. Po drugie nasze struktury poznawcze nie są w stanie nadgonić ogromnej różnicy, jaka dzieli algorytm i człowieka w przetwarzaniu danych. Nie wygramy tego wyścigu. Nie ma co nawet stawać w szranki z Facebookiem, Instagramem czy Google. Twórcy Dylematu społecznego radzą odstawić telefony, inaczej zapomnimy, czym jest uważność i nie będziemy już w stanie jej generować.

A jeśli uważność to fundament zdrowia psychicznego, to czym jest zatem brak uważności?

Dbanie o psychikę poprzez wsparcie społeczne

Wsparcie społeczne to taki termin psychologiczny, który ma kilka definicji, ale nawet bez nich, czujemy, w czym rzecz. Chodzi tu nie tylko o społeczeństwo jako takie, ale też o nasze najbliższe relacje. Przeprowadzono ogrom badań, w których udowodniono jak wielki wpływ ma wsparcie społeczne na stan psychiczny jednostki. Może się to wydawać oczywiste, ale w dobie izolacji społecznej jest to punkt, który warto podkreślić i o który tym bardziej trzeba zadbać.

Ale nie tylko otrzymywanie wsparcia jest formą dbania o zdrowie psychiczne. Proces działa też w drugą stronę – w stronę dawania. Stephen Porges w Teorii poliwagalnej pisze „droga neuronalna odpowiedzialna za proces powrotu organizmu do zdrowia pokrywa się z drogą neuronalną odpowiedzialną za zaangażowanie społeczne.” Angażując się społecznie i wspierając osoby potrzebujące, wspieramy jednocześnie swoje zdrowie psychiczne.

Komfort fizyczny = komfort psychiczny

Oczywiście ów znak równości jest względny, bo komfort psychiczny nie zależy tylko i wyłącznie od komfortu fizycznego. Ale z kolei jeśli zapewnimy sobie komfort fizyczny, to na pewno wpłynie on dodatnio na psyche.

Wróćmy na koniec do Weroniki i Kasi. Gdyby Weronika była osobą, która regularnie się wysypia, codziennie rano pije sok z kwaszonej kapusty i kurkuminę z pieprzem, trzy raz w tygodniu chodzi na pilates, w każdy weekend odbywa wycieczkę rowerową, przynajmniej jeden dzień poświęca tylko sobie i swojej potrzebie odpoczynku to… czy jej reakcja na utratę pracy byłaby taka sama?